Menu

Statua Sportu

od 2007 roku - mój mocno subiektywny blog o sporcie - głównie o tym zza Oceanu

Pierwsza ćwiartka za nami

bartman7

Skysports

Czas szybko biegnie. Nim się obejrzeliśmy, a już jedna czwarta sezonu zasadniczego za nami. Chciałem napisać, że póki co nie możemy narzekać na brak wrażeń i zaskakujących rozstrzygnięć, ale zorientowałem się, że przecież każdy sezon NFL jest taki  i dlatego właśnie jest to nasza ulubiona liga na świecie.

Nim się obejrzeliśmy, a już mamy pierwszy tegoroczny mecz w Londynie za nami (na dodatek rozegrany o porze, która daje nam możliwość obejrzenia w niedzielę jednego meczu więcej na żywo).

Jak przed każdym meczem w Londynie, najbardziej czekałem oczywiście na …hymny, w tym na mój ulubiony „God Save the Queen” (przecież nie czekałem na pojedynek Jets z Dolphins). Muszę przyznać, że tegoroczne hymny jakoś mnie nie powaliły, ale nie wiem czy to nie zasługa „Flower of Scotland” wykonanego przez szkockich kibiców na Hampden Park. A propos, to do ostatniej chwili ważyły się losy tego czy polecę do Glasgow czy nie. Niestety przegrałem z obowiązkami zawodowymi, nie zaliczyłem hat-tricka wyjazdowego (byłem w Dublinie i Frankfurcie). Może to dziwnie zabrzmi, ale nie żałuje, że nie widziałem na żywo bramki „Lewego” w 94 minucie, ale nie mogę sobie wybaczyć, że nie usłyszałem szkockiego hymnu.

Pewnie się zastanawiacie o czym ja do cholery piszę, ale musicie mi wybaczyć, Patriots mieli bye week, czymś muszę zapełnić moją kolumnę.

Wracając do NFL w Londynie: Jets ograli nieprawdopodobnie słabych w tym sezonie Dolphins i mają zaskakująco dobry bilans 3-1. Dolphins mieli rządzić w AFC East w tym roku, nawet trochę się ich obawiałem przed sezonem, jak widać całkiem niepotrzebnie. Wracają jeszcze do meczu w Londynie, to wygląda na to, że wybrałem najsłabszy z możliwych meczów, na które polecę w tym roku. Detroit Lions maja bilans 0-4, Kansas City Chiefs 1-3. Jak widać nieprzypadkowo nie gram na zakładach bukmacherskich.

Co wiemy o sezonie po pierwszej ćwiartce ?

Patriots są najlepszą drużyną w lidze, nie grali w ostatnim tygodniu, więc nie mieli okazji stracić tego miana.

Aaron Rodgers jest najlepszym QB w lidze, jak wyliczyli amerykańscy statystycy, najbliższe INT rzuci w 2034 roku.

Najbardziej rozczarowującym QB jest Colin Kaepernick, któremu w wyjściu z dołka nie pomógł fakt, iż w ostanim tygodniu na jego drodze stanął kolega z poprzedniego zdania i jego Green Bay Packers, którzy są najlepszą drużyną w NFC.

W mojej ulubionej NFC East wszyscy wygrywają i przegrywają z wszystkimi. Póki co sprawdzają się moje przypuszczenia, że może być problem, żeby ktoś wyszedł na plus w bilansie zwycięstw i porażek.

RG III jest najlepszym 3rd QB w historii NFL.

To nie jest sezon kickerów, nie dość, że im oddalili extra point, z którego przed tym sezonem ostatni raz ktoś chybił za prezydentury Reagana, to jeszcze co chwilę, ktoś się wyłoży przy field goalu z bliskiej odległości.

Wrócili do gry, dwaj synowie marnotrawni: Adrian Peterson i Michael Vick (pewnie tylko do czasu powrotu do zdrowia Big Bena). Póki co tylko ten pierwszy może być zadowolony. AP znowu gra jak za najlepszych lat i prowadzi w klasyfikacji przebiegniętych jardów.

Czwartą młodość przeżywa 40- letni Matt Hasselbeck, który poprowadził Colts do 2 zwycięstw w ciągu zaledwie 5 dni.

Peyton Manning, który podobno tak słaby nie był jeszcze nigdy, ma bilans 4-0.

Nie wyglądają dobrze Baltimore Ravens (1-3) i Philadelphia Eagles (również 1-3).

Zaskakująco dobrze wyglądają Altanta Falcons (4-0) i Carolina Panthers  (również 4-0).

Nie wiedzie się też coś Houston Texans naszpikowanym gigantami w formacji defensywnej.

Chyba bym nie wymyślił przed sezonem tego, że po 1/4 sezonu najwięcej "podanych" jardów w lidze bedą mieć: Rivers, Ryan, Dalton i Palmer. Wydawało się, że 3 z 4 (poza czerwonowłosym) ma już najlepsze lata za sobą. Panowie grają rewelacyjnie, oby ominał ich pech, który dopadł ich kumpli: Romo i Roethlisbergera. 

Nadal nie wiem czy ewentualny team w Londynie to dobry pomysł.

Michael Bennett do tytułu „mistrza” ofsajdów (za co fani Pats na całym świecie są mu niezmiernie wdzięczni), dołączył tytuł „Złotych ust”: "I don't like Matt Stafford much. He's from Dallas. They killed the President (JFK). ... I hold it against him”.

400 >

< Łapu - capu extra

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • Gość: [osinho] *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

    ciekawe podsumowanie

    Co do podających QB - największym zaskoczeniem jest w tym gronie raczej Dalton. Ryan najstarszy nie jest, to że rzucać potrafi już pokazywał, a że ma do kogo (JJ11) to statystyki ma jakie ma. Rivers zawsze był co najmniej solidny, Chargers gry biegowej jak zwykle nie mają, więc zdobywają jardy w najsensowniejszy w ich sytuacji sposób. Palmer - rozgrywający najbardziej szalonego (w pozytywnym sensie, Chip Kelly też jest szalony, jemu to akurat szkodzi) pod względem ofensywy HC z bandą "weapons" i o dziwo działającą OL - jego statystyki są najmniejszym zaskoczeniem.

    Ja bym jednej rzeczy nie obstawiał - kandydatów do Comeback Player of the Year - wszyscy z Cardinals :)

  • Gość: [lukasz] 213.205.194.*

    Już trzeci raz w tym sezonie wspominasz o tym że RG III jest trzecim QB :)

© Statua Sportu
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci