Menu

Statua Sportu

od 2007 roku - mój mocno subiektywny blog o sporcie - głównie o tym zza Oceanu

Brady Baby Boom !!!

bartman7

Tom Brady

Tom Brady jest jednym z najbardziej utytułowanych zawodników ligi NFL, ma na swoimi koncie  3 tytuły mistrzowskie, 2 razy został uznany MVP Super Bowl.

Przez wszystkich uznawany jest za wzór sportowca, przykład jak powinna zachowywać się gwiazda jego formatu. Jednym słowem profesjonalista na boisku i poza nim.

Każdy ojciec dorastającej córki w USA chciałby mieć Bradyego za zięcia, a prawie każda dorastająca córka chciałaby mieć takiego męża.

Niestety tu zła wiadomość dla wszystkich ojców (poza jednym Brazylijczykiem, który notabene pewnie wolałby za zięcia Ronaldinho, albo Ronaldo ) : Brady spotyka się ze słynna brazylijską modelką Gisele Bundchen.

Tom Brady & Gisele Bundchen

Co więcej zdaniem brazylijskiego portalu internetowego Glamurama.com.br Gisele spodziewa się dziecka, którego ojcem jest podobno Brady. I w tym momencie zaczyna się prawdziwy brazylijski serial !! Dlaczego ??

A to dlatego, że była przyjaciółka Toma, aktorka Bridget Moynahan, z którą Brady rozstał się w grudniu zeszłego roku, również ogłosiła ostatnio, że jest w stanie błogosławionym. Nie muszę chyba dodawać kto jest ojcem ...

Brady & Moynahan

Aby ten tekst nie został zaliczony do kroniki towarzysko - plotkarskiej na poziomie "Życia na gorąco" (choć tak teraz sobie uświadomiłem, że taki jest ) tutaj możecie zobaczyć Bradyego sportowca.

A tutaj możecie zobaczyć jak Brady zarabia poza boiskiem na utrzymanie 2 (o ile to nie plotki) dzieci.

Jako fan New England Patriots i Toma Bradyego mam tylko nadzieje, że jego perypetie poza boiskowe nie bedą miały wpływu na jego forme i że poprowadzi Pats do 4 tytułu mistrzowskiego w ostatnich latach.

Weekend Gran Derby !!! Spektakl na Camp Nou !!!

bartman7

Po tym weekendzie wiem jedno :

Jeżeli Amerykanie chcą zarazic swoich obywateli pasją do piłki nożnej powinni zamiast (albo dodatkowo) inwestować 250 mln USD w Davida Beckhama (który nie gwarantuje w żaden sposób tego co nie udało sie nawet znacznie lepszym piłkarzom od niego, że wspomne tylko Pelego, Beckenbauera, Cruyffa, Besta czy nawet Deyne), zainwestować te pieniądze w wytłumaczenie (czyt. zarażenie ich) fenomenu Gran Derby czyli jakby ktoś przypadkiem nie wiedział najważniejszego meczu piłkarskiego na świecie pomiędzy FC Barceloną i Realem Madryt.

Powinni im opowiedzieć trwającą już ponad 100 lat historie obu klubów, powinni im opowiedzieć o podłożu politycznym tej rywalizacji, o niepodległości Katalonii, o generale Franco, o kilkudziesięciu najlepszych piłkarzach w historii futbolu, którzy brali udział w Gran Derby, o wielu niezapomnianych i niesamowitych pojedynkach Barcy z Realem.

Amerykanie to bogaty naród, przy okazji niechętny do poznawania historii innych państw, więc może wycieczka do Madrytu i Barcelony zwiększyłaby ich zapał do pokochania futbolu w europejskiej odmianie.

W trakcie wycieczki mogliby dstać za zadanie pozalekcyjne znalezienie chociażby jedenej koszulki Realu w sklepach sportowych w Barcelonie i vice versa w Madrycie. Może to by im pomogło zrozumieć fenomen Gran Derby (do chodzenia po tych miastach w koszulkach największego rywala nie namawiam - mogłyby byc ofiary) 

Gdyby znali juz całe podłoże historyczno, społeczno kulturowe, powinni zasiąść w tą sobotę (zakładając, że w ogóle znają zasady soccera - bez tego nawet Gran Derby nie zmienią ich podejścia) przed TV i podziwiać niewiarygodny spektakl jaki stworzyli zawodnicy obu zespołów.

Gdy zobaczyłem, że w tych Gran Derby nie zagrają Figo, Zidane, Ronaldo, Roberto Carlos czy Beckham, pomyślałem, że nic wielkiego z Realem w takim składzie i w takiej formie nie ujrzę w sobotnią noc...

W 12 minucie wiedziałem już jak bardzo się pomyliłem !!! 2-1 dla Realu, akcja za akcje, tempo jak w NHL.

12 minut wcześniej przeszły mnie dreszcze po plecach gdy zobaczyłem "mozaikę" ułożoną przez 98 tysięcy fanów na Camp Nou (żeby było jasne jestem od dziecka fanem Realu) :

Camp Nou

Widziałem wiele Gran Derby (właściwie wszystkie odkąd tylko w naszym kraju była mozliwość ich oglądania czyli od ok. 1995 roku). Widziałem 2 razy 5-0 : raz dla Barcy (Romario) raz dla Realu (Zamorano), ale dawno żadne z tych derbów nie były tak emocjonujące i wyrównane jak te sobotnie !!!

Piękny spektakl, piękny popis piłkarzy obu klubów (zwłascza Messiego), którzy po lawinie krytyki jaka spadła na nich po odpadnięciu z Ligi Mistrzów udowodnili,że pogłoski o ich śmierci są mocno przesadzone.

A już na pewno pogłoski o śmierci Gran Derby - rywalizacji, która bez względu na formę obu zespołów, miejsce w tabeli czy nazwiska piłkarzy, którzy w nich grają (w tym roku personalnie to był najsłabszy skład Realu w GD jaki widziałem) zawsze jest olbrzymim wydarzeniem, dla fanów obu zespołów na całym świecie najważniejszym w roku.

Każdy kto widział reakcję po bramce Barcy na 2-2 Ronaldinho, któremu rozbrajający uśmiech nie znika nigdy z twarzy, wie ile ten mecz znaczy nawet dla największych gwiazd światowej piłki

Tutaj bramki i reakcja Ronniego z Gran Derby (świetny komentarz Jacka Laskowskiego, któremu udzieliła się na stadionie atmosfera GD)

W ten weekend widziałem też inne derby : Mediolanu i Glasgow, które tylko utwierdziły mnie w przekonaniu, że żadne inne spotkanie nie może się równać z GD.

Derby Glasgow i ich poziom czysto piłkarski pomine z szacunku dla kibiców obu klubów, derby Mediolanu już znacznie lepsze, ale to też nie to.

Na San Siro kibice przygotowali Ronaldo byłemu zawodnikowi Interu "gorące" powitanie, każde jego zagranie było kwitowane przez 30 tysięcy gwizdków rozdanych kibicom Interu. Jednak "El Gordo" uciszył pod koniec pierwszej połowy (posłuchajcie komentarza arabskiego komentatora) fanów Interu,pokazując, że podobnie jak w przypadku Spice Boya, Capello za szybko się go pozbył, nie uwierze, że w Serie A mozna strzelać bramki w derbach Mediolanu nie będąc w dobrej formie fizycznej.

Po drugiej stronie grał kolejny "za stary" na Real Luis Figo, zakładający siatki Oddo i Pirlo i dryblujący, z taką łatwością jakby miał 10 lat mniej .

Inter wygrał 2-1.

Wracając do derbów Glasgow, nie wydaje Wam się, że będący ostatnio w świetnej formie i wychwalany pod niebiosa Boruc ponosi wine za utratę jedynego gola w tym spotkaniu ?? (błyskotliwy jak zwykle komentarz Andrzeja Strejlaua)

Były jeszcze derby okręgu łódzkiego - Widzew - GKS Bełchatów, ale ze względu na powyższe derby oszczędzę Wam relacji z tego "wydarzenia". 

Był jeszcze komunikat na pewnym dworcu PKS, na którym miałem przyjemność czekać na spózniony autobus :

"Autobus przelotowy jest opóźniony do chwili jego przyjazdu " !!! :)

Jaki Ojciec taki Syn ??

bartman7

Patrick Ewing jr - like father like son  

Poznajecie ten słynny rzut, ta sylwetka, przypomina Wam kogoś ??

Jeżeli nie to zwróćcie uwagę na numer na koszulce ( i na samą koszulkę też) – może to Wam ułatwi zadanie. Oto doczekaliśmy czasów, w których dzieci naszych idoli same powoli stają się gwiazdami...

 

Patrick Ewing jr , to oczywiście syn legendy New York Knicks, jednego z najlepszych centrów w historii ligi NBA.

 

Jeżeli ktoś by miał  wątpliwośći co do pokrewieństwa  :

 

Patrick Ewing sr

 

Ewing jr tak samo jak ojciec reprezentuje barwy Georgetown, renomowanej uczelni (przynajmniej jeżeli chodzi o osiągniecią druzyny koszykarskiej – nie podejrzewamy żadnego z Ewingów o wielkie osiągnięcia naukowe, ale jak dobrze wiadomo nie to jest najważniejsze w przypadku utalentowanego sportowca, który idzie do collegu w USA)

Tak samo jak ojciec gra z numerem 33 – podobno musiał uzyskać pozwolenie samego Alonzo Mourninga, który jako ostatni grał z tym numerem w Georgetown.

 

Tutaj podobieństwa się kończą . Ewing jr jest niższy od ojca o jakieś 10 cm, gra na pozycji skrzydłowego i  patrząc na jego statystyki jeszcze sporo brakuje mu do Ewinga seniora.

 

Osiągnięcia „King Konga” z Georgetown wyglądają tak

 

Ale póki co nie przesądzajmy o dalszych losach młodego Ewinga, jeszcze ma trochę czasu aby zbliżyć się do poziomu sportowego reprezentowanego przez ojca ( do wzrostu pewnie też – wszyscy pamiętamy legendarne opowieści kultowego duetu komentatorów Szaranowicz – Łabędź, otym ile to centymetrów zawodnik uróśł po przejściu do NBA, albo różnicy pomiędzy wzrostem w butach i bez butów )

 

A tak gra kolejny były środkowy Georgetown.

 

Liczba tygodnia : 22

 Tyle zbiórek miał Dikembe  Mutombo, zostając tym samym najstarszym zawodnikiem w historii NBA który zdobył powyżej 20 zbiórek.

 Mutombo ma podobno 41 lat, piszemy podobno, bo nasz ulubiony duet komentatorów już 15 lat temu podejrzewał, że może być trochę starszy niż mówi jego metryka.

Let's Fight czyli czego pragną kibice NHL ?!

bartman7
 Wszyscy obecni na lodzie brali udział w bójce !!!

Kilka tygodni temu władze NHL zapowiedziały, że dla zwiekszenia atrakcyjności i zainteresowania kibiców zostaną złagodzone kary dla zawodników biorących udział w bójkach na lodzie.

Na efekty apelu nie trzeba było czekać długo !!!

Gracze Buffalo Sabres i Ottawa Senators chyba za bardzo wzięli sobie do serca te zapowiedzi, ponieważ nie czekając na złagodzenie kar urządzili sobie regularna bijatykę w drugiej tercji.

Wszystko zaczęło się od ostrego wejścia w połowie drugiej tercji Chrisa Neila z Ottawy, po którym kontuzji doznał gracz Sabres Chris Drury.Ta wyglądał Chris Drury po ataku Neila :

Chris Drury

Właśnie brutalny atak Neila na Drury'ego w 26. minucie, spowodował natychmiastową reakcję Stafforda, który rozpoczął z nim pojedynek na pięści.

Po chwili doszło do regularnej bitwy z udziałem niemal wszystkich graczy przebywających na lodzie, w tym także bramkarzy Raya Emery'ego z Ottawy i Martina Birona z Buffalo. Obaj, za wyjątkową zaciekłość, otrzymali kary meczu i udali się do szatni, a zastąpili ich: Martin Gerber (Senators) i Ryan Miller (Sabres).

W sumie przerwa w grze spowodowana zamieszaniem trwała blisko 20 minut, a sędziowie nałożyli 100 minut karnych, w tym 63 na zawodników Sabres.

A całą bijatyka wyglądała tak

Jak widać na filmie dużo nie brakło a doszłoby to pojedynku trenerów !!!
 

Tutaj możecie obejrzec kolejną słynną bójkę, dla nas o tyle ciekawszą, że udział w niej bierze Polak.Obserwujcie nr. 25 w białej koszulce.

Co ciekawe nie jest nim Krzysztof Oliwa, który był specjalistą od tego elementu gry.

Jak widać na przedostatnim filmie Mariusz Czerkawski nie był specjalistą ...

NBA w Las Vegas ??

bartman7

Drużyna NBA w Las Vegas ?? Dlaczego nie !!! Oglądając ostatni All Star Weekend zrodziło mi się w głowie pytanie : 

Czy któryś z obecnych właścicieli drużyn NBA, albo z bogatych biznesmenów, mających na zbyciu kilkaset milionów dolarów, wpadnie na genialny pomysł przeniesienia (stworzenia) zespołu do (w) Las Vegas ??

  Przemawiają za tym dwa powody : 
  •       finansowy : jak pokazał All Star Weekend jest zainteresowanie NBA w stolicy światowego hazardu. Gdyby jednak mieszkańcy stanu Nevada nie mieli ochoty na oglądanie NBA na żywo to  w Vegas zawsze znajdą się  chętni turyści na obejrzenie przy okazji meczu ligi NBA, a poza tym czego jak czego ale pieniędzy  na utrzymanie teamu w Vegas na pewno nie zabraknie
  •       sportowy : drużyna z Vegas miałaby ułatwione zadanie w meczach rozgrywanych na własnym parkiecie ! Dlaczego ?? jak myślicie, gdzie spędzaliby noce przed meczem zawodnicy drużyn przyjezdnych ?? Las Vegas chyba jak żadne inne miejsce na świecie nadaję się do nocnego wydawania pieniędzy, których komu jak komu , ale graczom NBA na pewno  nie brakuje :

Stolica hazardu nocą

Może szansa na dodatkowe odwiedzenie kilka razy w roku  Las Vegas, skłoniłaby  tych dwóch panów (znanych miłośników hazardu)  do powrotu na parkiety NBA :

MJ & Sir Charles uwielbiają hazard

Magia Las Vegas już wpłynęła na ich dobrego znajomego, który w trakcie pobytu w  Vegas postanowił wrócić na parkiety NBA mimo 41 lat na karku.

Scottie Pippen marzy o powrocie na parkiety NBA

Inna sprawa, że póki co nie ma chętnych na zatrudnienie "Pipa".

Ciekawe jaką nazwę nosiłby team z Vegas ?? Las Vegas BlackJacks ?? Las Vegas Gamblers ?? a może Las Vegas Croupiers ?? 

Co do nazwy zdania są podzielone, ale nie mam wątpliwości co do tego co powoduje, że gwiazdy NBA ( i nie tylko)  tak lubią Las Vegas :

„What’s happened in Vegas, stayed in Vegas” czyli co się wydarzyło w Vegas zostaje w Vegas ....

© Statua Sportu
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci